piątek, 29 kwietnia 2016

LBA dla Iri #2



Mariolka, mam takiego niusa, że jak stoisz to usiądź! Irethka dostała nominację do LBA! Od Dziewczyny cienia :3

1. Dlaczego założyłeś/aś blog?

Moja głowa była pełna pomysłów, które chciałam spisać - na początku było to ff tolkienowskie, a potem to coś, co, o dziwo, czytacie :P

2. Czy posiadasz pasję / hobby, nie związane z blogiem, jeśli tak to jakie?

Lubię malować/rysować/itd., sporo śpiewam, uwielbiam grać w szkolnym kółku aktorskim, no i duuużo czytam.

3.Ulubiony film?

Władca pierścieni - zgadza się bardzo z książką i jest świetnie nakręcony, oraz Harry Potter i Insygnia śmierci 7 (obydwie części), bo efekty były takie, że przechodziły mnie dreszcze, a to dla mnie jeden z czynników wpływających na to, czy film/muzyka są dobre.

4. Jaką książkę ostatnio przeczytałeś/aś?

Tom I królów przeklętych. Polecam!

5. Czy masz w życiu jakiś cel (podróż, praca, dyplom), do którego dążysz? Jaki to cel i jak Ci idzie? 

Chyba jedynie to, by nie żyć według schematu studia-praca, która cię nie zadowala-emerytura, podczas której nie starcza ci na chleb-śmierć :)

6. Gdybyś musiał/a do końca życia jeść jedno danie, i nic innego, co by to było?

O boże... sałatka grecka XD

7. Gdybyś wygrał/a miliard dolarów w totka, co byś z nimi zrobił/a?

1. Fundacje
2. Schroniska
3. Szpitale (w sensie wyposażenia)
4. ? eee... remont łazienki dla mamy XD

8. Jaką super moc chciałbyś/abyś posiadać?

Moc wiatru i uzdrawiania

9. Jakie wakacje Ci się marzą? Gdzie byś najchętniej wyjechał/a?

Morze, morze, morze, ale tylko Bałtyckie! Kocham!

10. Czy grasz w gry komputerowe? Jeśli tak, jaka jest Twoja ulubiona?

Nigdy w nie nie grałam :)

11.Masz zwierzątko domowe?

Kotka (z rodzaju tych, których imienia się nie wspomina bo się pada ze śmiechu :P) z korzeniami żbików ważącego sześć kilo (kiedyś dziewięć...) i dwa słodkie szczurki ^^

A tak dla początkujących, lub na fazie dojrzewania, ewentualnie wieku średniego otaku mam świetne anime, które jest naprawdę warte obejrzenia:
Akatsuki no Yona (świt Yony)


Ten z czarnymi włosami to Hak <3 a ten w masce to Sinah (nie pamiętam pisowni) czyli również <3 Główna bohaterka (czerwonowłosa, choć dla mnie to róż, Yona) jest odważna, wierna przyjaciołom, inteligentna (szkoda, że nie zauważa, co Hak do niej czuje -.-) oraz dojrzała. Słowem - postać idealna. Polecam! ~ Ireth Tinuviel (to, że na google nie jestem Tinuviel, nie oznacza, że naprawdę nie jestem Tinuviel -.-)

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Jak NIE rysować mangi



...Czyli Ireth postanowiła w pół godziny narysować mangowy rysunek. Także nigdy nie rysujcie mangi tak, jak ja XD

Na tym się wzorowałam (Shigatsu wa kimi no Uso - piękne anime! Ryczałam przez trzy godziny, ale naprawdę warto je obejrzeć)


A tutaj efekt pół-godzinnnnej pracy


Koniecznie najedź na zdjęcie!

A właśnie! Post dodany z okazji tego, że Ireth weszła na bloggera, patrzy na cyferki i widzi... 4001 wyświetleń! Jesteście wspaniali, arigato :*

piątek, 15 kwietnia 2016

Światło i mrok #6 wspomnienie dawnych dni

To już przed przedostatni wpis. Jeszcze tylko dwa i biorę się za coś innego :) Powinnam dokończyć Delirium (ktoś w ogóle pamięta, o czym to było?), ale mam jeszcze kilka pomysłów, więc nie wiem, co zrealizuję najpierw :)

- Masz - powiedziałam, wciskając chłopakowi w ręce pamiętnik. Zapisywałam tam wszystko, co było związane z mocą, ale nic innego, więc nie było szansy, że pozna moje osobiste życie.
- Mei? - zmarszczył brwi, spoglądając na tytuł moc i związane z nią wspomnienia.
- Skazano mnie na miesięczne wygnanie, będziesz mógł sobie poczytać - odpowiedziałam z uśmiechem. Wydawałam się być spokojna, lecz w środku targał mną ból. Spędziłam w Wiosce całe życie,a teraz miałam ją opuścić. I choć był to tylko miesiąc, moje serce płakało. Byłam zbyt wrażliwa...
-Mei... - patrzył na mnie przeszywająco. Odwróciłam głowę.
- Za miesiąc masz mi go oddać! - powiedziałam wskazując na pamiętnik i uśmiechnęłam się, a potem odeszłam szybko od chłopaka.
Słyszałam, jak krzyknął jeszcze, bym zaczekała, lecz nie zatrzymałam się w obawie, że zobaczy cierpienie w moich oczach.

***

Miała schludne pismo; pochylone w prawą stronę litery były małe i staranne. Widać było, że nie pisała wpisów szybko, lecz myślała dokładnie nad nimi, by nie wstawiać niepotrzebnych myśli i słów.
Przeczytałem już kilka wpisów niechronologicznie. Biedna Mei... dziwiłem się, że była w stanie znosić to wszystko sama. Otworzyłem pamiętnik na pierwszej stronie.

Nazywam się Nesserin. Jestem wiatrem. Nie boję się ciemności. Pragnę, by ludzie byli szczęśliwi.

Tak brzmiał pierwszy wpis. Następne były wspomnieniami:

Dzisiaj znów świeciło słońce. Cieszę się, że dzięki mnie dzieci się śmieją. Pragnę, by wszyscy byli szczęśliwi, a promienie słońca sprawiają, że ich radość jest nieco większa...

To trwa już pół roku. Już pół roku jestem wodą. Dzieci płaczą, matki złorzeczą na deszcz. Ranią mnie słowami. Jak ja nienawidzę, gdy pada... tak mówią, nie wiedząc, że to tak, jakby nienawidzili mnie.

Uderzyłam się dziś o róg szafki. Ręka mi zdrętwiała, a ból utrzymywał się do końca dnia. I dobrze - zasłużyłam na ból, nie mam prawa być szczęśliwa, skoro sprowadzam tylko smutek...

Ostatnie czasy są niespokojne, boję się, że coś ma się wydarzyć...

Stałam się wiatrem! Błagałam wszystkich bogów znanych i nieznanych, by uczynili mnie znów wiatrem, choćby na chwilę i udało się! Mogę śpiewać!

Dziś minął tydzień od zostania wiatrem. Znów jestem wodą, ale wspomnienie tamtych chwil pozostanie we mnie na zawsze...

Ostatni wpis był niemal przerażający:

Dzisiaj moc wywierała na mnie tak duży nacisk, że musiałam zakneblować usta, by nie śpiewać, lecz im dłużej tak siedziałam, tym bardziej bolało mnie całe ciało. Dopiero, gdy naznaczyłam rękę kilkoma przecięciami, byłam w stanie normalnie funkcjonować. Ból fizyczny zwalczyłam nim samym, bo ten pierwszy był wywoływany przez cierpienie psychiczne.

Gdy przewróciłem ostatnią stronę, zobaczyłem, że przeczytany przeze mnie wpis nie był jednak ostatnim. Na środku kartki Mei zapisała:

Teraz wiesz już, co czułam, Nathan.
Nie potrafiłam powiedzieć ci tego wprost, ale dziękuję, że się ode mnie nie odwróciłeś.
Mei


Wpatrywałem się w kartkę z otwartymi szeroko oczami.
- Mei... - elementy układanki zaczynały łączyć się w logiczną całość. 

piątek, 8 kwietnia 2016

Mocno chaotycznie - czyli czym była niespodzianka i czy Ireth jest ruda.



Może kojarzycie, że przy wstawianiu posta z portretem Aryi Stark wspominałam o niespodziance. O co mi chodziło? Otóż rysunek ten wygrał międzyszkolny Konkurs Twórczości Własnej! Nawet nie wiecie jak się cieszę!
Bonusem może być to, że ta część z was która nie znała mojej twarzy (jak to brzmi) zobaczy jak wyglądam :)

Dla przypomnienia, oto portret

Ta jakość :/ Nie mam skanera, biedna ja!

A tu zdjęcia z konkursu:

Ten rudzielec po lewej to Irethka XD
Tak... na żywo wyglądam normalniej ;) No i moje włosy są bardziej rude (nie wierzysz, co! Nie wierzysz! To masz dowód)


Mówiłam - ruda mysz XD

Post jest strasznie chaotyczny, nieogarnięty, ale mam zakwasy na brzuchu i nie mogę siadać i sie pochylać, ogółem ból ciała, więc trochę mi się wyłącza myślenie.

ALE! Otwieram wreszcie nowy blog! Oficjalnie oświadczam, że NIE mam bety, bo wszyscy twierdzą, że "nie mają czasu", a rozdziału ani jednego nie widzieli :/ Kto chce, to i tak ze mną zostanie, nie! (ekhem, jest tu ktoś?) LINK

Wasza mało rozgarnięta
Ireth
© Halucynowaa | WS | X X X